Opublikowano: 2012-05-13 18:32:16
Testuje: Paweł "Garbus" Kołodziejczyk
Lunker City to amerykańska firma, specjalizująca się w produkcji przynęt miękkich. Jedną z najpopularniejszych jest Shaker w rozmiarze 3,25 cala.
Opublikowano: 2012-05-13 16:37:09
Testuje: Paweł Popławski
Cormoran Cesano to super smukłe bolonki z włókna węglowego o szybkiej akcji i ciężarze wyrzutu do 30g.
Opublikowano: 2012-05-04 22:34:44
Testuje: Paweł "Garbus" Kołodziejczyk
Nowe kołowrotki Chronos XD, które jedynie z nazwy przypominają pierwszą serię Chronos, stworzyliśmy we współpracy z japońskimi inżynierami, by jeszcze raz wprawić w zachwyt wszystkich fanów tej serii.
» Data publikacji: 2011-02-27, przeczytano 3978 razy
» Autor: Paweł Popławski
» Ocena recenzji: 4.13/5 (głosów: 15)
Na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to pierwsza w moim wykonaniu recenzja sprzętu wędkarskiego, która jest nie do końca… obiektywna!
Bo mikrosek jest dla mnie wyjątkowym kijem w zbiorach wędkarskich.
Najmniejszy, najdelikatniejszy, poprostu – najulubieńszy!
Ale przejdźmy może do konkretów.
Najłatwiej zacząć od podstawowych danych technicznych.
Wędzisko Konger Champion Mikros ma 215 centymetrów długości, oczywiście dwa składy. Wazy ok. 110 gram. Zakres wyrzutu: od 0,2 do 5 gram! Długość transportowa 110 cm.

Pierwsze wrażenie po rozłożeniu tego kijka jest niesamowite! On nic nie waży. Niewiele ponad sto gram to jest naprawdę godny wynik!
Kiedyś przyniosłem mikroska do pracy w celu pokazania go koledze. I przy okazji zrobiłem eksperyment na koleżankach. Wyobraźcie sobie, że każdej, która wzięła kijek w rękę, odruchowo poszedł on gwałtownie w górę. Zwyczajnie każda z nich była przygotowana na to, że taki ponad dwumetrowy patyk musi jednak coś ważyć!
Wiadomo, nad wodą każdy gram kija mniej lub więcej ma duże znaczenie. Wszak machamy niekiedy cały dzień. A jeżeli dołączymy to tego malutki kołowrotek w granicach 200 gram to cały zestaw mamy mega lekki. Mój mikrosek świetnie współpracuje z ważącym 220 gram Shimano Nexave 1000. Próba podpięcia Nexavki 2500 już nie była zbyt zadowalająca. Kołowrotek tej wielkości przy tym kijku sprawiał wrażenie małej betoniarki.

Teraz omówię po kolei poszczególne detale wędki.
Dolnik jest niezwykle krótki, 34 centymetry od końca korka do blanku. Oczywiście o żadnym podparciu łokciem podczas holu nie ma mowy, gdyż od stopki kołowrotka do końca kija jest zaledwie 23 cm.

Korek wygodny, miły w dotyku, dobrze wyszlifowany, solidnie wykończony, aczkolwiek po trzech latach użytkowania widać liczne ubytki.


Uchwyt kołowrotka prosty, ale bardzo solidnie trzymający.

Materiał z jakiego wykonany jest blank to IM6. Blank jest bardzo nietypowy jak na tak delikatny kij, gdyż średnica jego tuż przy korku to prawie 2 centymetry, prawie grubość kciuka! Ale bardzo szybko, wręcz nieproporcjonalnie blank się zwęża i dolny skład kończy się średnicą 6 milimetrów.

Część szczytowa zbieżność już ma normalną. Wklejana szczytówka ma 42 cm długości i zbiega się z 2 mm do 1 mm!!!

Łączenie składów bardzo solidne, oczywiście bez minimalnych nawet luzów. Blank jest wyposażony w wygodny, ruchomy zaczep na przynęty. Całość jest w kolorze ciemnozielonym, nieco mieniącym się w słońcu.

Przelotki SIC, parę lat użytkowania nie zrobiło na nich żadnego wrażenia. Przelotek jest 8 sztuk, osadzone są na bardzo wysokich stopkach. Pierwsza przelotka jest bardzo duża, do tego zamocowana na długiej stopce. Przechodząc przez tę przelotkę żyłka jest oddalona od blanku aż o 5 centymetrów!

Na przelotki trzeba uważać, zwłaszcza podczas transportu, gdyż wysokie stopki powodują obawę łatwego ich odkształcenia.

Konger Champion Mikros jest przeznaczony głównie do połowu okonia, zarówno w sposób tradycyjny jak i na troka bocznego.
Oryginalna zbieżność, o której wspomniałem wcześniej sprawia, że kij w dolnej części jest solidny i sztywny, natomiast skład szczytowy jest delikatny i bardzo czuły. Z kolei minimalna zbieżność niezwykle czułej i cienkiej szczytówki powoduje, że biorąca ryba nie czuje oporu wędki, natomiast my doskonale widzimy ugięcie sygnalizujące branie.

Masa wyrzutu kija to 0,2 do 5 gram. Wydaje mi się, że w górnym zakresie ten kij jest doskonale opisany. Malutką gumką na 5-cio gramowej główce zarówno dobrze się rzuca, jak i przyjemnie prowadzi. Ale już dokładając gram czy dwa, rzut jest w miarę przyzwoity, ale podczas prowadzenia kijek ugina się za bardzo. Natomiast co do dolnej granicy czyli 0,2 grama. Tutaj producent trochę poszalał, moim zdaniem. Przy żyłce 0,12 mm jest możliwe kontrolowanie przynęty około jednogramowej, przy lżejszych przynętach trzeba stosować żyłki całkowicie cieniutkie. Natomiast zakres przynęt 2-4 gram to optimum dla tej wędki.
Nieco inaczej ma się sprawa jeżeli chodzi o zastosowanie mikroska do troka bocznego. W przypadku tej metody rutynowo zdarzało mi się stosować nawet 8-mio gramowe ciężarki bez strachu o wytrzymałość kija i przejrzystość brań. A podczas silnego wiatru nawet 10 gram można założyć.
Moim zdaniem do tego kija trzeba stosować malutkie kołowrotki. Moje Shimanko, które waży 220 gram nie wyważa może idealnie całego zestawu, ale malutka waga całości zestawu (kij plus kołowrotek ok. 330 gram) powoduje, że leciutkie przeważanie szczytówki w dół nie powoduje dyskomfortu łowienia, ani nie męczy reki. Owszem, cięższy kołowrotek lepiej wyważy kij, ale… po co zakładać nieproporcjonalnie duży kołowrotek?
Mikrosek jest wędką dedykowaną małym rybą, w związku z czym żyłka 0,12 czy 0,14 mm będzie w sam raz.

Aczkolwiek kij ten ma moc pozwalającą wyholować nawet spore ryby. Moje największe to ok. dwu i pół kilogramowy szczupak, czy prawie trzykilogramowy leszcz, który wziął klasycznie do pyszczka malutką gumkę podaną na troku. Zabawa była przednia, ale ani nawet chwili nie bałem się o wytrzymałość mojego kijka.
Mikros, ze względu na delikatność, no i niewielką długość nadaje się głównie do połowu z łódki czy pontonu. A do spokojnego wyholowania nawet średnich okoni – podbierak bardzo wskazany!
Cena w tej wersji obecnie kształtuje się poniżej 150 złotych, z tym, że trzeba trochę poszukać, aby trafić na nówkę.
Reasumując – jest to bardzo fajny, niedrogi, przyjazny i dobrze wykonany kij do połowu głównie okonia ze środka pływającego.

Na koniec musze wspomnieć o jednej bardzo ważnej rzeczy.
Konger Champion Mikros jest co prawda jeszcze do kupienia na rynku, ale od kilku lat ma już swego następcę.
Jest to Konger Word Champion Mikros 215. Parametry bardzo zbliżone, długość i masa wyrzutu te same. Ale różni się materiałem. W tym modelu jest to już IM7. Aha, no i poznać go można tez po tym, że jest w kolorze czarnym. Ten model miałem kilka razy w rękach, znacznej różnicy nie stwierdziłem, ale wydaje się, że jest ciut czulszy od swojego zielonego poprzednika. Cena jest nieco wyższa, obecnie oscyluje wokół 160-170 złotych.

No i jest jeszcze całkiem ekskluzywna, kosztująca ok. 350 zł. wersja. Jest to Konger Equs Mikros.
Również 215 cm, również masa wyrzutu 0,2 – 5 gram. Jako, że nie miałem tego modelu w rękach, posiłkuję się tym co napisał nam producent:
„Te, w całym tego słowa znaczeniu, ekskluzywne wklejanki, przeznaczone do łowienia na paprochy, są rozwinięciem znanej już serii Mikros Champion. Różnice są widoczne gołym okiem: tytanowy oplot, ekskluzywne, odsadzone przelotki SiC oraz mniejsza zbieżność blanku, przy zachowaniu podobnej do pierwowzoru akcji i ugięciu. Choć nowe wklejanki zachowują się podobnie jak poprzednie, to dzięki grafitowi IM8, nadano im większą wrażliwość na sygnały przekazywane przez linkę, a głębsze ugięcie i zwiększona wytrzymałość pozwala na bezpieczniejszą walkę z dynamicznie walczącą rybą. Toteż, choć podstawowym przeznaczeniem tych wklejanek jest połów okoni i chimerycznie żerujących szczupaków, to wyśmienicie sprawdzą się także podczas połowu rzecznych jazi i kleni na niewielkie błystki i woblery.”

Ale niezależnie od tego, który z tych modeli byśmy nie wybrali – na pewno będziemy zadowoleni.
Bo seria Mikrosów to świetny produkt Kongera do ultra delikatnych połowów niezbyt dużych ryb.
Słynny rower wędkarski i sznurowa drabinka prowadząca na łowisko to wszystko pomysły Pawła. W Teamie stawia dopiero pierwsze kroki i od samego początku ma najwięcej pytań. Pawła cechuje niezwykła pomysłowość i poczucie humoru, które mam nadzieję i wam się udzieli.