Aktualnie testujemy:

Lunker City - Shaker

Opublikowano: 2012-05-13 18:32:16
Testuje: Paweł "Garbus" Kołodziejczyk

Lunker City to amerykańska firma, specjalizująca się w produkcji przynęt miękkich. Jedną z najpopularniejszych jest Shaker w rozmiarze 3,25 cala.

zobacz więcej informacji o sprzęcie


 

Cormoran Cesano 7,0m

Opublikowano: 2012-05-13 16:37:09
Testuje: Paweł Popławski

Cormoran Cesano to super smukłe bolonki z włókna węglowego o szybkiej akcji i ciężarze wyrzutu do 30g.

zobacz więcej informacji o sprzęcie


 

Cormoran Chronos XD

Opublikowano: 2012-05-04 22:34:44
Testuje: Paweł "Garbus" Kołodziejczyk

Nowe kołowrotki Chronos XD, które jedynie z nazwy przypominają pierwszą serię Chronos, stworzyliśmy we współpracy z japońskimi inżynierami, by jeszcze raz wprawić w zachwyt wszystkich fanów tej serii.

zobacz więcej informacji o sprzęcie


 


Zobacz więcej zapowiedzi!

Team Rapa poleca:

Berkley NanoFil 0,15mm

» Data publikacji: 2012-02-15, przeczytano 1979 razy
» Autor: Kamil "Czermin" Czermiński » Ocena recenzji: 4.29/5 (głosów: 31)

W 2011 roku Amerykańska firma Berkley ogłosiła rewolucję w wędkarstwie. Szeroko opisywany w prasie wędkarskiej Nanofil to, zgodnie z zapewnieniami producenta, linka następnej generacji. 

Nanofil, zdaniem firmy Berkley jest produktem nietypowym, ponieważ włókna dyneema (znane nam z plecionek) zostały w tej lince splecione na poziomie molekularnym. Powłoka wykonana z polietylenu ma zapewnić jej niesamowitą gładkość, co ma się przekładać na odległość rzutów. 

1

Wizualnie nanofil rzeczywiście nie przypomina ani żyłki ani plecionki. Linka jest jednolita, ma okrągły przekrój i zerową rozciągliwość. Wytrzymałość liniowa nanofilu nie budzi zastrzeżeń. Prócz tego nanofil wyróżnia się tym, że w dotyku jest linką bardzo śliską.

5

Mlecznobiały kolor Nanofilu jest dobrze widoczny zarówno nad powierzchnią wody, jak i pod nią. Nie jest to kolejna linka, która po kontakcie z wodą staje się przezroczysta. Warto wspomnieć o tym, że nanofil nie zmienia radykalnie koloru po wielokrotnym wędkowaniu w wodach niezbyt czystych i przejrzystych. Nie chłonie on też wody, co sprawia, że dość komfortowo łowiłem nim zimą, gdy temperatura powietrza wynosiła około – 3-4 stopnie. 

Dużym zaskoczeniem dla wędkarza może być to, co stanie się, gdy spróbuje on do linki dowiązać krętlik z agrafką. Niestety sporym minusem Nanofilu jest to, że ciężko go zawiązać. Linka o wytrzymałości ponad 7,5 kg bez większego oporu rwie się w rękach na źle dobranym węźle. Producent wydaje się zdawać sobie sprawę z tej niedogodności, ponieważ dołączył do opakowania z Nanofilem mini instrukcję dotyczącą tego jak wiązać poszczególne elementy zestawów wędkarskich do linki. Ja jako spinningista przyswoiłem dwa sposoby wiązania Nanofilu- pierwszy to węzeł znany jako podwójny palomar. Drugi sposób to mocowanie agrafki, czy przyponu wolframowego za pomocą łącznika bezwęzłowego.

 

Co ciekawe- urwany, postrzępiony nanofil rozwarstwia się na pojedyncze włókna. Na przetarcia jest on tak samo mało odporny jak plecionka. Pamieć do kształtów tej linki nie zaniepokoiła mnie i nie stworzyła nad wodą żadnych problemów. Nanofil raczej się nie plącze, a nawet jeśli to nie ma z reguły problemu z jego odplątaniem. Rzuty oddawane Nanofilem są nieco dłuższe niż plecionką. Gładko sunie on przez przelotki. Niestety zawodzi wytrzymałość tej linki, zwłaszcza na dynamiczne obciążenie. Tutaj plecionka ma niebywałą przewagę nad Nanofilem. Dla sporej części wędkarzy może się to okazać czynnikiem decydującym o wyborze innej linki na szpulę swojego kołowrotka. 

4

Są jeszcze dwie cechy wspólne łączące plecionkę i Nanofil. Pierwszą rzeczą jest brak odporności na szczupacze zęby. Drugą natomiast to, że mamy do czynienia z linkami nierozciągliwymi także czucie przynęty jest równie dobre, jak wtedy gdy zamiast Nanofilu stosujemy plecionkę. Podobnie jak większość plecionek, Nanofil rwydaje się być bardzo sztywną linką, która wraz z czasem użytkowania mięknie. 

7

Ze swojej strony mogę dodać, że warto podczas wędkowania z Nanofilem dość znacznie poluzować hamulec w kołowrotku. Uchroni nas to w pewnym stopniu od zerwania linki w razie ataku ryby większej niż się spodziewamy. Z założenia dobrze dobrany węzeł powinien nie osłabiać linki, ale w praktyce nie zawsze się to sprawdza. Podwójny palmomar zdaniem producenta gwarantuje 71% wytrzymałości całej linki, tj. w moim przypadku około 5,3 kilograma. Bardzo bym chciał, żeby to tak wyglądało...

2

Nanofil testowałem łowiąc w różnych warunkach, starając się oszukać różne gatunki ryb. Moim zdaniem testowana linka o średnicy 0,15 sprawdzi się w lekkim łowieniu szczupaków. Na sandacze łowione w miejscach, gdzie jest dużo zaczepów tej linki bym nie polecił. Cieńsze średnice mogą sprawdzić się również przy połowie okoni. 

3

Cena Nanofilu w sklepach to około 75 złotych za 125 metrów. Cena jest porównywalna do przyzwoitych plecionek konfekcjonowanych na szpulach o podobnej pojemności. Nanofil można nabyć również na szpuli mieszczącej 50 metrów. 

8

Osobiście nie powiedziałbym, że jest to w wędkarskim świecie rewolucja. Mamy do czynienia z linką, która jest spleciona, podobnie jak plecionka, ale na zewnątrz powleczona jest czymś, co czyni ją śliską i jednolitą… przynajmniej na początku. Mam powody by przypuszczać, że Nanofil na naszym rynku nie zapuści korzeni. Nie jest to przedmiot, który wnosi nową jakość. Cena w odniesieniu do plecionek nie jest atrakcyjna. Niestety ale póki co nie widzę konkurencji dla dobrej jakościowo plecionki. Nie przekonałem się i czytając fora wędkarskie nie czuję się odosobniony, choć w tym teście starałem się zachować obiektywizm nakreślając Wam charakterystykę tej linki.

Kamil "Czermin" Czermiński

Ocena recenzji: 4.29/5 (głosów: 31)

Oceń recenzję:

Testował: Kamil "Czermin" Czermiński

Nowa twarz w Team-Rapa. Kamil to spinningista, który najchętniej operuje lekkim spinningiem, choć zdarzają się również momenty, że chwyta po mocniejszy sprzęt. Uwielbia łowić nad rzekami, choć spotkać go można również nad wodą stojącą. Jego zapał do testowania może ostudzić tylko lód... na tafli wody.